Poprawczak

34

Już od dłuższego czasu wiadomo, że typowe poprawczaki są porażką polskiego systemu sprawiedliwości. Młodociani przestępcy, którzy trafiają do poprawczaka, zazwyczaj nie otrzymują większej szansy na poprawę. Co więcej, w wielu przypadkach trafiają do jednego pokoju z osobami gorszymi od nich, które następnie mają ogromny wpływ na ich dalsze zachowanie. Niestety w poprawczakach niezwykle często dochodzi do kradzieży, pobić, gwałtów, a czasem nawet morderstw. Problemem jest fakt, że w majestacie prawa nawet nieletni groźni przestępcy nie mogą trafić do więzienia, a poprawczak to jednak nie miejsce służące do pomyślnej resocjalizacji. W takim wypadku osoby w nim przebywające mogą czuć się bezkarnie, a co za tym idzie pobyt w takim miejscu niczego ich nie nauczy. Bez wątpienia w poprawczaku panuje zasada hierarchii, w wyniku której młodsi i słabsi muszą się podporządkować starszym i silniejszym. Opiekunowie często nie radzą sobie w takich wypadkach. Poprawczaki powinny być mocno odmienione, by w końcu mogły radzić sobie z trudną młodzieżą.